#3 - "Ponad wszystko" Nicola Yoon
Jeśli człowiek nie żałuje, znaczy że nie żył.
Tytuł: Ponad wszystko / Everything, Everything
Autor: Nicola Yoon
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 31 maja 2017
Ilość stron: 328
![]() |
| Kadr z filmu "Ponad wszystko" (2017) , reż. Stella Meghie |
Choroba nastoletniej Maddy jest bardzo rzadka. Ma alergię na cały świat. Od siedemnastu lat jest uwięziona w domu. Kontaktują się z nią wyłącznie mama i pielęgniarka. Pewnego dnia Maddy wygląda przez okno i widzi... jego. Jest wysoki, szczupły, ubrany na czarno. Ich spojrzenia się spotykają. Obserwuje go z oddali. Już wie, że jej życie właśnie się zmieniło. Nieodwracalnie. I wie, że to będzie katastrofa.
Czaiłam się na tę książkę od dłuższego czasu, głównie ze względu na ogromne nią zainteresowanie za granicą oraz śliczną okładkę. Zwykle bardzo sceptycznie podchodzę do literatury młodzieżowej, głównie ze względu na banalne, powtarzające się treści, idealne nastolatki i chłopców-bogów kochających ich nad życie. Jednak zachęcona dobrą opinią przyjaciółek oraz ich zaproszeniem do kina na ekranizację, pożyczyłam "Ponad wszystko" i, zgodnie ze złotą zasadą "Najpierw książką - potem film", poświęciłam parę godzin na zapoznanie się z historią Madelaine. Co więcej, miło się zaskoczyłam.
To przygoda na jeden wieczór. Dzięki nowatorskiej formie książki (rozmowy z czatu, rysunki, screeny, notatki) oraz krótkim rozdziałom, czyta się ją niesamowicie szybko i łatwo. Dzięki temu w przystępny sposób porusza i przekazuje poważne kwestie. Główni bohaterowie, wydawałoby się zwykli nastolatkowie, od najmłodszych lat borykają się z szeregiem poważnych problemów, takich jak przemoc domowa czy ciężka choroba. Gdy wreszcie się spotykają, ich życie zmienia się diametralnie i nieodwracalnie.
Dużym plusem jest to, że bohaterowie są ludzcy, zwykli. Mimo otaczającej ich rzeczywistości, potrafią śmiać się i bawić. Wątek miłosny jest subtelny i po prostu uroczy. Olly jest świetnym chłopakiem, z poczuciem humoru jaki lubię, więc myślę, że zapamiętam go sobie na długo. Zarykuję także stwierdzenie, że w powieści właściwie niewiele się dzieje, ale mimo to lektura jest bardzo przyjemna i szybko zdobywa sympatię czytelnika.
Mimo że to debiut, zasługuje na niemałe owacje, o czym świadczy choćby sam fakt, że postanowiono ją zekranizować. Najważniejszym, co niesie książka, jest oczywiście przekaz, który można interpretować tak naprawdę na wiele sposobów. Znaczenie i siła miłości, przyjaźni, trudności wynikające z choroby, konsekwencje utraty bliskich... "Ponad wszystko" jest piękną, wzruszającą, ale i lekką powieścią, która potrafi dać do myślenia i uświadomić, czym jest życie.
Moja ocena: 8/10


Brak komentarzy: