#1 - "Zabójczyni" Sarah J. Maas

sobota, maja 27, 2017
Nazywam się Celaena Sardothien - szpenęła. - I nie będę się bać.

Tytuł: Zabójczyni / The Assassins' Blade
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 26 października 2016
Ilość stron: 510


Celaena Sardothien to najgroźniejsza zabójczyni Adarlanu. Choć jako członkini Gildii Zabójców przysięgła wierność swemu panu, Arobynnowi Hamelowi, to nie słucha nikogo i ufa jedynie swojemu przyjacielowi i płatnemu zabójcy, Samowi. Celaena wyrusza na pięć niebezpiecznych misji. Na odległych wyspach i wrogich pustyniach zabójczyni staje po stronie uciśnionych, których mści z całą bezwzględnością. Działa jednak wbrew rozkazom Arobynna i może ponieść okrutną karę za taką zdradę.

Po długim czasie wypatrywania owej pozycji na wyprzedażach, wreszcie udało mi się dorwać prequel serii "Szklany tron" autorstwa kultowej Sarah J. Maas. Jeśli stęskniliście się za dumną i niekiedy kapryśną Zabójczynią Adarlanu, to los się do was uśmiechnął! Zebrane na nowo, wzbogacone o jedną nie publikowaną wcześniej, pięknie wydane nowelki przybliżają czytelnikowi wydarzenia sprzed akcji "Szklanego tronu".
Razem z Celaeną podróżujemy po nowych, nieznanych nam wcześniej krainach Erilei, rozbudowanego i barwnego świata, jak każdy skrywającego swe mroczne sekrety. Mamy do czynienia z mnóstwem nowych, interesujących postaci, ale przede wszystkim poznajemy bliżej pojawiających się na kartach wszystkich części tajemniczego Sama i niemniej istotnego Króla Zabójców - Arobynna Hamela. Obaj mężczyźni mają ogromny wpływ na życie głównej bohaterki.
Myślę, że właśnie z tego względu "Zabójczyni" jest obowiązkową pozycją dla każdego fana serii. Rozbudowuje i uzupełnia postać Celaeny, rzuca światło na jej wspomnienia i mroki przeszłości, wyjaśnia jej lęki, późniejsze postępowanie i decyzje. Poznajemy lepiej wykreowany świat oraz żyjących w nim bohaterów.

Spotkanie z książką było przyjemne i spokojne, jednak jeśli uważnie czytało się właściwe powieści, niczym tak naprawdę nie jest ona w stanie czytelnika zaskoczyć. Owszem, jak wcześniej wspomniałam, pojawiają się nieznane nam wcześniej elementy, ale brak tu emocjonujących nowości. Jest uzupełnieniem i poszerzeniem przygody ze "Szklanym tronem". Ponowne spotkanie z młodziutką, szczególnie na początku "rozpieszczoną" Celaeną nie było najprzyjemniejsze. Największym plusem jest dla mnie postać Sama, ponieważ wreszcie dowiadujemy się kim tak naprawdę był! Okazuje się, że świetnym facetem, według mnie jednak wiele brakuje mu do pozostałych obiektów uczuć głównej bohaterki :)
"Zabójczynię" można przeczytać jako pierwszą, ostatnią lub nie czytać wcale, nie nawiązuje bezpośrednio do "Szklanego tronu", jednak warto po nią sięgnąć, by poznać bliżej Celaenę Sandorthien i głębiej związać się z serią - dla mnie jedną z ulubionych.

Śliczną, magnetyczną zakładkę możecie dostać w sklepie ReadandWonder ;)

Moja ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.